wtorek, 1 lipca 2014

Od Luke'a-CD Lilianne

Uśmiechnąłem się
-Wpadnij do 666(haha,przypadekXD) w hotelu dla stażystów-krzyknąłem,tym samym zwracając uwagę wszystkich. Wtedy podeszła do mnie Amber
-Luke? Stażysta od Nick'a...znaczy Nickolasa?-zapytała
-Tak. A pani to pewnie Amber,opiekunka stażu Lili-odpowiedziałem pewnym głosem
-Jesteś idealnie poinformowany. Ale dobrze Ci radzę,staraj się i nie zaprzątaj sobie tej główki Lilianne,bo jeszcze nie zdasz-powiedziała,krzyżując ręce na piersiach
-Tak jest. Teraz jeśli pani pozwoli,odejdę-powiedziałem i ukłoniłem się. Chciało mi się śmiać z dyplomatyczności i sztywniactwa Amber. Idąc korytarzem spotkałem Lilianne
-O,Luke,hej-uśmiechnęła się promiennie
-Część. Właśnie wracam z wykładu na temat "Jak się zachowywać"od Amber-zaśmiałem się pod nosem

Lilianne?

niedziela, 22 czerwca 2014

Od Lilianne-CD Luke'a

Zachichotałam. 
-No, aż tak źle to ze mną nie jest!-spoważniałam-Ale nic jej się nie stało?
-Nie, tylko trochę pobolało i przestało. Ale Nickolas się strasznie gniewał...
-No, nie dziwię mu się! Też bym się pogniewała, jakby mój stażysta wstrzyknął kobiecie sól fizjologiczną!-uśmiechnęłam się i pociągnęłam łyk kawy.
-Ale wiesz, że to twoja wina była?-zaczłam szyderczo.
-Ale jak to?-zdziwiłam się.
-Było mnie nie rozpraszać!
-Spadaj-wystawiłam mu język-Koniec fajrantu, mam dziewczynkę, która skręciła rękę w nadgarstku. 
Wstałam, cmoknęłam Luke'a w policzek i poszłam na izbę przyjęć, do Amber.

Luke? Spoko, rozumiem

sobota, 21 czerwca 2014

Od Luke'a-CD Lilianne

We dwoje zeszliśmy do szpitalnego barku. Uśiedliśmy przy stoliku i zamowilismy lody i kawę. Zauważyłem że Amber nas obserwuje.
-Ciekawe o co jej chodzi-powiedziałem wracając wzrokiem na śliczną Lilianne
-Tłumaczy mi,że na medycynie nie można wkręcać się w miłosny wir-odpowiedziała
-Dokładnie to samo mówił mi Nickolas po tym,jak wstrzyknąłem pacjentce sól fizjologiczną-powiedziałem

Lilianne? Brak czasu i problemy osobiste :/

środa, 11 czerwca 2014

Od Lilianne-CD Amber-Do Luke'a

-Och, wybacz,Amber! Postaram się zostawić uczucia poza salą, ładnie powieszone na haczyku z numerkiem. Obiecuję.
Amber uśmiechnęła się z satysfakcją i powróciła do papierów. Starałam się skupić i przy odrobinie chęci i silnej woli się to udało.
~~*~~
-Cześć, Luke!-przywitałam się po pracy.
-Hejka, Lili. 
-Co tam u ciebie?
-Nic ciekawego. A tam?
-Ciut ciekawiej. Niedawno miałam pierwszą operację, mamo, jaki stres...do dziś się trzęsę na samo wspowmnienie tego.
-To może kawka i lodziki na odreagowanie?-zaproponował z uśmiechem.
-Z miłą checią-odwzajemniłam uśmiech.

Luke?;3

wtorek, 10 czerwca 2014

Powitajmy nowego stażystę,Luke'a!


Czuj się dobrze w naszym szpitalu!!!!

Luke odbywa staż u Nickolasa

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Od Amber-CD Lilianne

-Słucham? Jesteś lekarzem. A przynajmniej próbujesz. I jako młody lekarz,musisz panować nad uczuciami. Nie obchodzi mnie twoje życie prywatne ale gdy jesteś w pracy oczekuje kompetencji i pełnego zaangażowania.-wyrzuciłam z lekką irytacją
-Przepraszam-wybąkała dziewczyna i prawie płakała
-Przepraszam Lilianne. Nie powinnam być tak ostra. Rozumiem jesteś młoda,uczucia i te sprawy ale jesteś też stażystką medycyny. Nie możesz pozwolić,by uczucia i fantazje wzięły górę nad trzeźwym rozsądkiem i światłym myśleniem. Rozumiesz co do Ciebie mówię?-zapytałam widząc że Lilianne "odlatuje"-Kosmici uderzyli w ziemię-powiedziałam
-Mhm-mruknęła
-Lilianne!-krzyknęłam

Lilianne? Nie denerwuj Amber :P

niedziela, 8 czerwca 2014

Od Lilianne-CD Amber

Następnego dnia szukałam wzrokiem Luke'a opodal sali wykłądowej. Znalazłam. Zarywała do niego blondyna


Podkradłam się, żeby słyszeć co mówią.
-Jestem Nina. Siądziesz obok mnie na wykładzie. Pomożesz mi w nauce anatomii
Przysunęła się do niego tak, żeby miał przed oczami jej dekolt.
-Ta...rzeczywiście wyglądasz na taką co wymaga pomocy w nauce.
-Och, ty to jesteś zabawny! Ale masz rację...do MOJEJ nauki potrzeba DWÓCH osób...jeśli wiesz, o czym mówię.
Sugestywnie poszrezyła i tak duży dekolt.
-Aahaa...O, Lilianne!-zauważył mnie i podszedł-Chciałabyś usiąść obok mnie na wykładzie? Po fakcie ewentualnie byśmy wyskoczyli na miasto czy gdzieś.
-Z miłą chęcią, Luke. Ale nie martw się-mi nie musisz podpowiadać, anatomię człowieka każdej płci znam bardzo dobrze.
Uśmiechnął się i wyciągnął rękę z szarmanckim uśmieszkiem. Wzięłam go pod ramię i skierowaliśmy się w stronę sali wyładowej by zająć jak najlepsze miejsca. Po drodze posłałam Ninie złośliwe spojrzenie i wróciłam do rozmowy z Lukiem.
~~*~~
Wykład stał się o tyle znośny, że siedziałam obok Luke'a. Amber opowiadała ciekawie, ale o nieciekawych rzeczach. Z początku próbowałam robić notatki, ale potem się zmęczyłam i zaczęłam bazgrać w notatniku. I tak narodziła się Gustawa

Oraz jej wierzchowiec-smok....POLIPEPTYD!

~~*~~
-To narazie, Luke-powiedziałam cicho, bo światła latarni na ulicy nakłaniały do ciszy.
-Cześć, Lili.
-Fajnie się z tobą bawiłam...serio.
-No...
Zanim się obejrzałam, staliśmy w świetle latarni i całowaliśmy się. Tylko we dwoje. Żadnych blondynek, podrywających go. Żadnych przełożonych, drwiących z uczucia. Tylko ja i ON.
Staliśmy tak długo. Ciekawe, jak ja znalazłam w sobie tyle siły, żeby się od niego oderwać.
~~*~~
-Coś ty taka rozkojarzona, Lilianne!?
-Co? Nie...po prostu...nie wyspałam się i już.
-Ta? A jak spędziłąś noc? Bezsenność była samotna czy może w duecie? Chciałabym posłuchać takiego koncertu...
-Odwal się...tylko się poca...Ups!
Amber?