wtorek, 15 lipca 2014

Od Lilianne-CD Luke'a i Amber

-Znam to-uśmiechnęłam się do niego-Sorry, lecę po papierki jakiejś pani, co chce się wymeldować. Na razie-pocałowałam go w policzek i poleciałam do sekretariatu.
~~*~~
Kiedy miałam już wolne poszłam do owego pokoju 666 w hotelu dla stażystów. Zapukałam, a otworzył mi oczywiście Luke.
-Tak zasadniczo, to po co tu przyszłam?-zapytałam.

Luke?

od Lilianne do Amber

-Wkurza mnie trochę ten Lucas-powiedziała mi Amber na przerwie-Jeszcze trochę i oboje nie zdacie.
-Mylisz się. On ma bardzo dobre wyniki, a poza tym jest miły.
-Nickolas mi mówił, że wstrzyknął pacjentce w zamyśleniu sól fizjologiczną!-odparowała poirytowana.
- Nauczy się panować nad sobą. A jeśli ty chcesz, żebym zostawiała uczucia za drzwiami gabinetu i zapominała o nim na czas pracy, dlaczego zaczynasz rozmowy o nim?
Amber miała odpowiedzieć, ale do pokoju weszła Grachi ze swoją stażystką to jest-o zgrozo!-dziewczyną, która podrywała Luke'a przed wykładem. Posłały nam wrogie spojrzenia(Grachi Amber, Amber Grachi, Nina mnie, ja Ninie) i skierowały się na drugi koniec pokoju, gdzie Nina zajęła się swoimi paznokciami, a Grachi poprawianiem guzika przy fartuchu. 
-Nina nie pociągnie długo w tej branży-mruknęłam.

Amber?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz