sobota, 19 lipca 2014

Od Luke'a-CD Lilianne

Uśmiechnąłem się.
-Wiesz co dobre-zaśmiałem się-Nie ma to jak wygodne ramię fajnego chłopaka,co?-zapytałem
-Fajnego tak,ale to jest twoje-odpowiedziała uśmiechając się
-Poczekaj,podłączę pod telewizor i wtedy będziesz mogła ułożyć się w moich ramionach-wyszczerzyłem się i lekko odsunąłem jej głowę. Szybko połączyłem pod telewizor i usiadłem ponownie obok niej. Położyłem ramię na oparciu kanapy i pokazałem ruchem głowy,żeby się przysunęła. Uśmiechnęła się tylko i znowu położyła głowę na moim ramieniu. Film już się zaczął ale ja wolałem oglądać Lilianne niż te całe dramatyczne romansidło

Lilianne?

Od Lilianne-CD Amber

-Nie wątpię, że znalazłaś sobie chłopaka, Nino-dodałam do wypowiedzi Amber, nie bez złośliwości. Przeciwnie, to zdanie było wręcz nasączone złośliwością. Wykonała ruch, jakby chciała mnie ugryźć. W końcu ona i Grachi wyszły, Nina wykonując dodatkowo pełne pogardy ruchy biodrami. Z Amber przybiłyśmy piątkę i zaczęłyśmy się śmiać.
-I ta jej mina...UFF! Niezłe-przyznała.

Amber?

Od Lilianne-CD Luke'a.


-Ej, a może Titanic?-zawoałałm do chłopaka, który właśnie wchodizł z tacą z chipsami, popcornem, colą i sokiem.
-Może być- odparł.
-Chipsy, cola, popcorn? I ty chcesz zostać lekarzem? A wiesz, ile to tłuszczu, ile soli? A wiesz, że cola roztapia zęby?
-Lekarze też mają prawo do odrobiny przyjemności. Będziemy lekarzami hipokrytami. Będziemy napychać się chipsami, a pacjentom tego odradzać.
Siadł obok mnie i położył laptopa na stercie książek. Nie mogłam znaleźć wygodnej pozycji. Próbowałam siadać, kucać, leżeć na boku. Dopiero, kiedy podczas odplątywania się z dziwnej pozycji, ręka niewytrzymała i się zgięła, a ja spadłam na ramię Luke'a stwierdziłam, że mi w końcu wygodnie.
-Nie masz nic przeciwko temu? Pewnie, że nie.

Luke?

czwartek, 17 lipca 2014

Od Amber-CD.Lilianne

-Ona nie wytrzyma tu jednego dnia-parsknęłam. Wtedy podeszła do nas Nina
-O kim mówisz,że nie wytrzyma tu nawet dnia?-zapytała bojowym tonem
-O Tobie złotko. Myślisz,że praca lekarza to szczerzenie się bezmyślnie i wystawianie recept? W sumie Ty i Grachi jesteście siebie warte.-uśmiechnęłam się krzywo. Wtedy nadeszła Grachi
-Jak śmiesz mówić tak o mojej stażystce?-zapytała rozjuszona
-Popatrz na nią. Pusta blondyneczka-powiedziałam patrząc z pogardą na wystawiony biust Niny
-Uważaj na słowa! Mój ojciec jest..-zaczęła ale jej przerwałam
-G*wno mnie obchodzi kim jest twój ojciec. Dla mnie liczy się ratowanie ludzi. I z tego co mi wiadomo,mam prawo mieć swoje zdanie. Więc bądź na tyle dobrą dziewczynką i odejdź do swojej kochanej opiekunki stażu-odpowiedziałam ironicznie. Wtedy odezwała się Lilianne



Lilianne?

Od Luke'a-CD.Lilianne

-Masz dwie możliwości do wyboru. Pierwsza,chcę cię wykorzystać i uwięzić a druga chcę spędzić z Tobą miło wieczór. Co wybierasz?-zapytałem ruchem ręki pokazując by weszła
-Zdecydowanie to drugie-zaśmiała się
-Usiądź na kanapie i włącz laptop. Tam jest stronka z filammi,wybiezresz coś?-zapytałem z kuchni w której przygotowywałem przekąski


Lilianne?

Powitajmy nową stażystkę,Lauren!

Witaj w naszym szpitalu! Lauren odbywa staż u Nickolasa

wtorek, 15 lipca 2014

Od Lilianne-CD Luke'a i Amber

-Znam to-uśmiechnęłam się do niego-Sorry, lecę po papierki jakiejś pani, co chce się wymeldować. Na razie-pocałowałam go w policzek i poleciałam do sekretariatu.
~~*~~
Kiedy miałam już wolne poszłam do owego pokoju 666 w hotelu dla stażystów. Zapukałam, a otworzył mi oczywiście Luke.
-Tak zasadniczo, to po co tu przyszłam?-zapytałam.

Luke?

od Lilianne do Amber

-Wkurza mnie trochę ten Lucas-powiedziała mi Amber na przerwie-Jeszcze trochę i oboje nie zdacie.
-Mylisz się. On ma bardzo dobre wyniki, a poza tym jest miły.
-Nickolas mi mówił, że wstrzyknął pacjentce w zamyśleniu sól fizjologiczną!-odparowała poirytowana.
- Nauczy się panować nad sobą. A jeśli ty chcesz, żebym zostawiała uczucia za drzwiami gabinetu i zapominała o nim na czas pracy, dlaczego zaczynasz rozmowy o nim?
Amber miała odpowiedzieć, ale do pokoju weszła Grachi ze swoją stażystką to jest-o zgrozo!-dziewczyną, która podrywała Luke'a przed wykładem. Posłały nam wrogie spojrzenia(Grachi Amber, Amber Grachi, Nina mnie, ja Ninie) i skierowały się na drugi koniec pokoju, gdzie Nina zajęła się swoimi paznokciami, a Grachi poprawianiem guzika przy fartuchu. 
-Nina nie pociągnie długo w tej branży-mruknęłam.

Amber?