środa, 28 maja 2014

Od Amber-Pierwszy dzień jako lekarz

Dziś poszłam zaliczać egzamin do Parkera. Bałam się. Założyłam białą bluzkę z kołnierzykiem i na nią nasunęłam czarną spódnicę. Założyłam czarne szpileczki i związałam włosy w kok. Wzięłam książkę i butelkę wody. Wyszłam na zewnątrz i szybkim krokiem poszłam w kierunku sali egzaminacyjnej. Przedemną było kilku stażystów. Usiadłam na krześle i zaczęłam szybko przeglądając podręcznik. Wtedy padło moje nazwisko. To był ostatni test. Z chirurgii. Położyłam książkę na krześlei weszłam do sali. Za biurkiem siedział mężczyzna w niebieskiej koszuli z czerwonym krawatem. Był bardzo przystojny. Wszystkie pielęgniarki go uwielbiały
-Amber Wellington. Doskonała stażystka.Kilka kkierunków zdanych za pierwszym razem. Może czas to zmienić,co?-zapytał
-Może lepiej nie.-uśmiechnełam się
-Zobaczymy-rzucił i zaczął zadawać mi pytania. Na moje szczęście,znałam na wszystkie odpowiedź. Podeszłam do biurka po kwitek
-Zaliczył mi pan staż?-zapytałam zdziwiona
-Nie miałem wyboru. Proszę,oto twój fartuch i plakietka. Potem około 20 zgłś się do mojego gabinetu-odpowiedział i wręczył mi wymienione rzeczy. Wyszłam prawie skacząc. Radosna wbiegłam do pokoju i założyłam coś luzniejszego. Byłyto karmelowe szpilki,bbrązowe rurki i biały t-shirt a na to marynarkę. Założyłam swój nowy fartuch i przypięłam plakietkę. Spojrzałam w lustro. Zobaczyłam w nim lekarza. Zamknęłam pokój i poszłam do sklepu. Kupiłam szampan i zadzwoniłam do siostry. Wróciłam do pokoju i wyjęłam kieliszek. Nie miałam tu znajomych,bo cały czas siedziałam ucząc się. Wlałam odrobinę i napiłam się. Zbliżała się 18. Poszłam w kierunku biura ordynatora. Zapukalam i poczekałam na znak,że mogę wejść
-Prosił pan,bym przyszła-powiedziałam i zamknęłam drzwi siadając na skórzanym fotelu
-Tak. Jutro ma pani dyżur na 6 . O 15 odprawa. A tak ogólnie to jestem Nickolas-powiedział i wyciągnął dłoń
-Dobrze. Amber-uścisnęłam ją i wyszłam
-Dobranoc,Amber-powiedział
-Dobranoc Nickolasie-odpowiedziałam i poszłam do pokoju. Wzięłam szybki prysznic i założyłam koszulę nocną. Zasłoniłam okna roletą i nasunęłam kordłę. Zasnęłam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz